Australia: pierwszy kontakt

wtorek, 7 Wrzesień 2010

wtyczki

Jak widac wcale nie jest taki prosty;) Trzeba sie troche nagimnastykowac zeby podlaczyc komputer do pradu. Na razie jeszcze nie udalo sie do internetu. Stad brak polskich znakow.

W kazdym razie dolecielismy bezpiecznie (nie powiem ze szybko, bo pobilem swoj rekord przebywania w powietrzu – z Londynu do KL 13 godzin), o 5 rano czasu miejscowego w Perth bylo 5 stopni Celsjusza. I to ma byc Australia! Ale po dniu w Berlinie, kiblowaniu na londynskim lotnisku i kolejnym upalnym dzionku w Kuala Lumpur, wreszcie jestesmy w domu.

Oczywiscie pracujemy nad wytyczeniem dalszej trasy (tu zapowiada sie calkiem niezla niespodzianka), poukladaniem wszystkiego co juz widzelismy w glowach, fotoszopach i stolach montazowych. wkrotce wiecej wiesci, jak juz ogarniemy sprawy techniczne.

G`day!

Pozdrowienia z przyszłości

sobota, 4 Wrzesień 2010

malaysia

U Was jeszcze sobota się ślimaczy, a my w Kuala Lumpur mamy już niedzielę. Gorącą i duszną.

Wo sind wir?!

środa, 1 Wrzesień 2010

Berlin

Bośniacko-hercegowiński mix obrazkowy

wtorek, 31 Sierpień 2010

A tymczasem, chyłkiem chyłkiem, wsiadamy do pociągu nach Berlin.

Sarajewo, stolica baśni… znaczy Bośni

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Sarajewo

Capajebo, choć brzmi dziwnie, to nie dzielnica, a po prostu „Sarajewo” zapisane cyrylicą. Jeśli ktoś takich rzeczy nie wie, może natknąć się tu na wiele dziwów,

Sarajewo

czasem nawet bajkowych, jak te latające dywany

Sarajewo

albo gigantyczne figury,

Sarajewo

czy też śpiewające Dzikie Truskawki.

Divlje Jagode w Sarajewie

Sarajewo to sładowisko przedmiotów magicznych,

Sarajewo

Sarajewo

gdzie wciąż spotyka się czarownice na miotłach

Sarajewo

i bohaterów z importu.

Sarajewo

Błądząc wąskimi uliczkami można zobaczyć bazyliszka,

Sarajewo

natknąć się pamiątki po niebezpiecznych czasach

Sarajewo

i skosztować magicznego pokarmu zwanego burkiem, który wcale nie jest z psa.

Sarajewo

Dzięki niemu gwiazdorzy są nieśmiertelni,

Sarajewo

Sarajewo

ale ludzie niestety tak.

Sarajewo

Sarajewo

Na szczęście można tu znaleźć ukojenie w modlitwie,

Sarajewo

Sarajewo

napawać się magicznym widokiem,

Sarajewo

i poczuć czarującą atmosferę.

Sarajewo

Sarajewo

Sarajewo

Sarajewo

A mimo to, nie wiedzieć czemu, niektórzy mają już tej baśni (znaczy Bośni) dość.

Sarajewo

Bałkańskie fotostory

środa, 25 Sierpień 2010

Bosnia!

Myślami jestem już na antypodach i jakoś nie mogę zabrać się do porządnej relacji z bośniackiej podróży. Cóż, nie zawsze wszystko da się opisać. Czasem muszą wystarczyć fotki i trochę dźwięków.

Banja Luka

Zacznijmy od czegoś wesołego. Na festiwal trębaczy w Banja Luce nieźle dawali czadu:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Banja Luka

Banja Luka

Były też oczywiście piękne widoczki.

Bosnia

Krupa na Vrbasu

Sawa

Neum

Na południu dojechaliśmy do morza, Hercegowina ma dostęp do 10 kilometrów wybrzeża (!), a na północy wpadliśmy na walki byków, zwane tu „koridą”.

Korida

Korida

Korida

Poczuliśmy się na tyle bezpiecznie, że przespaliśmy większość nocy w samochodzie zaparkowanym na poboczu.

Ekipa:)

Travnik

Trzeba jednak pamiętać, że Bośnia i Hercegowina nie jest do końca normalnym krajem. Podzielona jest między Serbów, Chorwatów i Muzułmanów, dlatego w zależności od rejonu, kawa może nazywać się kafa, kava lub kavha.

Po drodze

W lasach ciągle są miny, a cmentarz w pobliżu Srebrenicy wciąż zapełnia się nowymi szczątkami odnalezionymi w masowych grobach.

Srebrenica-Potočari

Srebrenica-Potočari

Srebrenica-Potočari

Mimo tak bolesnej przeszłości, w serbskiej części Bośni propaganda narodowościowa nie ustaje.

Visegrad

Republika Srpska

Banja Luka

Jedną z niewielu rzeczy, które wydają się łączyć narody, jest wspomnienie bohaterskich partyzantów z czasów II wojny światowej. Choć też nie do końca. Jest kilka śmiesznych historii z tym związanych.

Ku czci partyzantow

W miejscowości Jajce marszałek Tito tworzył podwaliny swojego państwa. I choć w innych związanych z nim miastach zmieniano nazwy dodając jego imię (Titova Mitrovica, Titovo Užice), nikt nie odważył się zmienić nazwy na Titove Jajce.

Banja Luka lub Jajce, to jest wybor

Travnik

Miasto Travnik też ma śmieszną nazwę, ale mimo wszystko życie toczy się tu normalnie (w miarę).

Travnik

Travnik

Travnik

Niektórzy jednak w ułatwianiu sobie życia poszli za daleko. Nazwiska autorów tłumaczonych książek pisane są fonetycznie: Robert Ladlam, Pol Teru, Pablo Koeljo czy Dż. K. Rouling.

Travnik

I takie jest właśnie jeżdżenie po Bośni i Hercegowinie. Słodko-gorzkie.

Poranek w Bosni

Z tą myślą zbliżaliśmy się do Sarajewa.

Jeszcze nowszy rozdział

poniedziałek, 23 Sierpień 2010

stopa

Rok w Nowej Zelandii. Taki pomysł.

Brzmi nieźle, ale szczerze mówiąc – to nasz cały plan. Nie mamy nic więcej. Zdaje się, że będziemy mocno improwizować.

Na razie wykupione loty dowiozą nas do Australii. Za tydzień śmigamy z Berlina do Londynu (choć jeszcze nie wiemy jak dostaniemy się do niemieckiej stolicy), potem, po kilku godzinach i kilku filmach z laptopa, wsiadamy w samolot Air Asia do Kuala Lumpur i wygląda na to, że spędzimy tam noc.

Żeby wzbudzić jeszcze większą niepewność, właśnie odwołali nam lot z Malezji do australijskiego Perth. Na szczęście udało się przenieść na następny.

Zatem w niedzielny, wczesny poranek, kiedy w Polsce będzie jeszcze trwało szaleństwo sobotniej nocy – my dotkniemy australijskiej ziemi. W Perth. Siedem lat temu spędziłem tam rok. Wyobrażam więc sobie, że dobrze będzie na chwilę wrócić i zobaczyć co się zmieniło.

A potem? Może do Auckland, może do Wellington. Będziemy losować.

I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Choć też najbardziej przerażające.

stopa

Lecimy!!!

środa, 4 Sierpień 2010

Lecimy

Już za miesiąc!

Festung Neisse

niedziela, 1 Sierpień 2010

Gdy inni wspominają walkę o Warszawę, my zdobywamy naszą Twierdzę.

Pocztówka

czwartek, 29 Lipiec 2010

Nareszcie dotarła. Enjoy!